blogi

Przeznaczenie...


Link 01.01.2010 :: 21:14 Komentuj (3)





"Wciąż nie potrafimy dbać o ulicę
a chcemy podbijać kosmos i dzielić się księżycem
ja wciąż jestem sam w mojej małej galaktyce
daje jedną miłość tylko jednej muzyce"

(Małpa - męczennik)



"Mógłbym napisać milion wersów o tym jak cierpię
potem wykrzyczeć to każdemu z was w twarz na koncercie
kląć jeszcze głośniej i jeszcze częściej
albo odejść nie mówiąc nic więcej...

mógłbym rozliczyć każdą z was za gwałt na emocjach
albo obrócić to w żart i ukryć rozpacz
gdy czas zabija nas i tylko blizny na łokciach
zmieniają mnie z mężczyzny w chłopca...

Mógłbym przestać udawać, że jakoś sobie radzę bez niej
i zacząć wierzyć w to, że będziemy razem w niebie
czuć się bezpieczny śniąc,
albo na przykład już nigdy więcej nie zasypiać...

Mógłbym oszukać sam siebie i chociaż przez chwilę
żyć jakbym miał wszystko o czym zawsze marzyłem
albo nagle poczuć ulgę wychodząc poza bryłę
i w końcu zburzyć tą świątynie...

Mógłbym wyzbyć się skrupułów gardząc istnieniem
i do końca życia walczyć ze swoim sumieniem
najpierw uwierzyć w znaki, zyskać nadzieję
a potem stracić wiarę w ich znaczenie...

Mógłbym spróbować zakryć ból wyjmując z kieszeni
kilka uśmiechów które kiedyś próbowałaś już rozkleić
gdzieś po kilku spośród setek moich twarzy
albo czekać na to co się zdarzy..."

(Małpa - Mógłbym)



"Zdaję sobie sprawę z tego, że to co było między nami
było złożone bardziej niż origami
a miasto spisało już kolejną z kronik łzami
i ciągle zamiast nas chronić rani..
Ty nosisz pod paznokciami coś więcej niż strzępki ekstaz
zdrapane z moich pleców gdy Ci brak powietrza
nosisz kłamstwa, które chowałem gdzieś w podtekstach
chociaż nie jeden raz prosiłaś mnie bym przestał
teraz wiem pozostał nam już tylko niesmak
po tych kłamstwach ukrytych w dyskretnych gestach
niech ten bas jak balsam koi ból przez moment
jutro okłamiemy się ostatni raz i koniec..."

(Małpa - wszyscy kłamią)





Pewność w zwątpieniu...


Link 26.12.2009 :: 19:52 Komentuj (1)





"Jesteśmy zarazą dla zarażonych władzą
jesteśmy odrazą dla tych którzy łażą
jak stado lunatyków pod systemu strażą
i nic nie poradzą nie dadzą rady zatrzymać nas
jeśli w porę pojmiemy te chore sztuczki z uporem wciskane
przez tych co za parawanem cały czas
Sodomę i Gomorę szykują jeszcze raz.."

(Dj Zuber & MCYa'an - monolog)



„Co się tu dzieje? Ja mówię dosyć plugastwa
ci co tu żyją by gromadzić bogactwa
nigdy w życiu nie zobaczą lekarstwa
słowa jak ptaki które wyfruwają z gniazda”

(Jamal – rewolucje)



Krótki film z przemówieniem byłego prezydenta USA Ś.P Johna Kennedy'ego. Został on zastrzelony przez "nieznanego" sprawcę (kadry z tego publicznego zabójstwa prezydenta są także w tym filmiku)

Co jest zastanawiające? To przemówienie (i kroki jakie podjął prezydent Kennedy) było najprawdopodobniej powodem jego zabójstwa 22.11.1963 roku. Został "uciszony" bo powiedział prawdę i nie był to szary obywatel, któremu można było przypiąć łatkę wariata, ale prezydent USA, który miał realną możliwość przeprowadzenia reform by ograniczyć lub pozbawić władzy "rządów zakulisowych" ,które dziś osiągają pełnie dominacji w polityce USA i co za tym idzie reszty świata z racji dominacji Ameryki w polityce globalnej.

Te wydarzenia były dokładnym potwierdzeniem tego o czym mówił Kennedy. Prezydent najbardziej rozwiniętego kraju świata został zabity w biały dzień mimo eskorty przez kordon policji i FBI zabezpieczającego teren (a może te służby też miały w tym udział?) .. Ta sprawa w publicznych mediach do dziś przedstawia się jako "najbardziej zagadkowe morderstwo w historii USA" i sprawcy do dziś są nieznani - czy to dziwne w kontekście tego co mówił Kennedy w tym filmiku?


Człowiekiem jestem


Link 25.11.2009 :: 23:36 Komentuj (0)





Jestem tylko i aż człowiekiem
potrafię być chorobą i być drugiemu lekiem
potrafię niszczyć i budować coś od nowa
potrafię krzyczeć i wypowiadać piękne słowa
Jestem tylko i aż człowiekiem
czasem jestem górskim potokiem czasem ściekiem
czasem nie wiem co to przeszkoda
czasem o własnych nogach nie wejdę po schodach
Jestem tylko i aż człowiekiem
doceniam to co mam, ale chciałbym być szejkiem
nie gardzę miłością, ale nie chciałbym być Shrekiem
szanuję drugiego człowieka, ale brzydzę się tępakiem
Jestem tylko czy aż człowiekiem?
Jeśli umiem swoim rozumem pojąć prawdy strumień
kreślić piórem słoik z bólem znając zasady sumień
mimo, że widzicie w jeziorze odbicie gwiazdy w sumie
Jestem tylko czy aż człowiekiem?

(Geroeversio)



Niech żyje sztuka e' viva la' arte
Pech zabije nieuka, nie śpiewa co martwe
Nauczyciel pieśni życia uczy trudnymi słowami zawsze
kusiciel nie śpi, odkrycia duszy nudnymi frazami nazwie
chociaż nie obieca ludzkości żadnej pomarańczy
przecież tobie wiedza wolności własnej wystarczy
tylko zapominasz znowu - tu żyć nie możesz wolny
szybko wybierasz komu służyć będziesz zdolny
darmo dobremu królowi kwitnących ogrodów pomarańczy
albo przyziemnemu wodzowi ciągłych powrotów na tarczy

(Geroeversio)



1 Co to jest, że dziś tego pragniesz
2 a jutro pytasz jak nisko już upadłeś?
3 Na początku wiesz, że chwyciłeś sens
4 z czasem wolałbyś żeby to był zły sen
5 bez wyjątku na końcu męczy cię nowy dzień
6 bez wymowy sztuczne emocje są jak leśny pień
7 coś się wypaliło, spopieliło wczorajszy sens
8 na końcu z trudem przełykasz życia ostatni kęs





Niosąc zmiany


Link 08.11.2009 :: 15:01 Komentuj (0)





"Ja jestem stąd, bo mój dom to te stare historie
owiane mgłą października - zleci parę nim pojmiesz
te podrabiane cyrkonie grają tu białe symfonie
a omotane widownie tu przyswajają syf chłonnie
jestem stąd i jest mi dane iść wolniej
już jako mały szczyl wiedziałem, że to nie dla mnie być kimkolwiek
zajmować się czymkolwiek - nie zostanie nic po mnie?
wolę patrzeć przytomnie, jestem stąd przypomnę..."

(Trzeci wymiar - i choć niewiele mam)



Gdzie zginął ten piękny świat?
Kto zakłócił ten spokojny takt?
harmonijnie ułożony jak w locie ptak...
Jak na złość zamiast kraść jakiś ktoś
dopisał zbędnych nut całą garść...
orkiestra krzyczy: psia mać, nie wie co grać
bada szereg literek i ma więcej rozterek
jeden przez drugiego szuka zapisu prawidłowego
Nikt nie pamięta jak brzmiały melodii słowa
bo tekstu puenta istniała zanim powstała mowa
dlatego została pominięta, każdy pisze od nowa
z rozrzuconych kartek wybiera co lepsze zdania
jednak całość tworzy chaos nie do zagrania
więc fałszywe brzmienia na lepsze zamienia
wydaje się, że już ma melodię, tekst brzmi z nią zgodnie
lecz gdy ktoś na oryginał wspomni tworzy tylko cień jego ironii

(wadiusz)



Świat spowiła gęsta mgła zwątpienia
przestraszyłbym się swojego cienia, ale go niema
Nie widzę nikogo, choć wielu idzie tą drogą
obojętni wrogo, chyba zbyt przejęci swoją trwogą
gdzieś po drodze zgubili ideały i sny o raju
błądząc sam chodzę docierając do dróg rozstaju
przed trudnym wyborem stoję, myślę, czekam, rodzą się pytania
podczas gdy ludzie sznurem pędzą wygodną drogą bez wachania
w plecakach niosą marzenia o bogactwie i sławie
wtem rozwiewa moje pytania płacz dziecka w trawie
nie pójdę tam gdzie dziecko dla matki to zbędne obciążenie
biorę je na ręce i ruszam stromym zboczem przez kamienie

Wiem, że mi nie ufasz mój drogi, sam nie znam tej drogi
choć kamienie ranią moje nogi dalej stawiam kroki
bo nie chcę tam gdzie nie ma miłowania tylko błysk
nie chcę tam gdzie nie docenia się myślenia tylko zysk

Obudziłem się na szczycie góry pośród szczęścia wszelkiej maści
widziałem z niej wygodny szlak który wiódł do wielkiej przepaści

(Geroeversio)

Druga strona Krymskiego medalu


Link 29.09.2009 :: 11:49 Komentuj (0)


Czyli brud, syf i ubóstwo jako realne skutki postkomunistycznego państwa













Artystyczna wizja z Krymu


Link 27.09.2009 :: 14:15 Komentuj (0)

















Krymskie Widoki z wakacji 2009


Link 31.08.2009 :: 19:35 Komentuj (0)



















Wielu z nas wierzyło w świat idealny...


Link 05.07.2009 :: 16:20 Komentuj (2)





"Pożyczyłem kwit, bo koleżki byłem pewien
Ufałem kobiecie, dlaczego w sumie nie wiem
Młody byłem tak żyłem, że byłem pewniejszy świata
Mijają lata nauka wpada.
Kiedyś byłem pewien, że dane słowo jest najważniejsze
Że miłość to uczucie jest największe
Dziś wiem, że agresji w człowieku może zebrać się więcej
Byłem pewien jednak już nie jestem
Byłem pewien trochę wcześniej
teraz oficjalnie wole mówić: nie mam, nie wiem, nie chce
Znów ze smutkiem w dół spoglądać
Ziemia zmienia swój kształt nie jako kula, lecz w ludziach
Byłem pewien żyjąc tutaj, że nie można zginąć za nic
Że najbliżsi nie mogą ranić, że trzeba ufać sobie pomagać
I ze sobą nie walczyć, że tak żyć można i doczekać końca
Byłem pewien, lecz nie umiem już tak na świat patrzeć
Bo kolejna opcja weryfikuje cała sytuację
Bez wstydu?? znam które otrzymałem i otrzymuje dalej
Nie zawsze mając rację. Żyję tego jestem pewien
Boże prowadź gdy już nie mogę, gdy wątpię, gdy już nie chcę"

(Analogia - byłem pewien)










Światło zgasło, czarna chmura wpłynęła nad miasto


Link 23.06.2009 :: 14:57 Komentuj (1)





Kiedy ze Światła wejdziesz w mrok
świat wydaje się straszny
lecz gdy przyzwyczaisz wzrok
staje się normalny
ale gdy z mroku spojrzysz znów na światło
będzie swym blaskiem odpychać
choć niedawno było normą
chyba mrok musiał Cie oszukać



Chciałbym z Tobą pójść ale nieumiem stawiać kroków


Link 16.06.2009 :: 17:07 Komentuj (0)





"Czuje jak dym z papierosa szczypie mnie w oczy
a żar się jeszcze tli żeby zamienić się w popiół
przypominam sobie sny o pięknej przyszłości
do której wszystkie drzwi są zamknięte już bezpowrotnie
lód w mojej krwi rani moje żyły..
czuje chłód kolejnych dni, które pewnie jeszcze przeżyje
i znów tylko ból zaciska mi pętle na szyi
i nie rozumiem słów, którymi mówią do mnie inni
ich pragnień i gestów i wyrazów ich twarzy
ich prawdy i szczęścia, chyba nawet ich marzeń
weź mnie za rękę i zaprowadź nad krawędź
i stój tam ze mną aż się zmęczę i spadnę..
prowadź gdzie chcesz, jestem gotów na cokolwiek
możesz mnie mieć, więc mnie weź, nie martw się o mnie
za darmo możesz mnie zachować lub zapomnieć
bierz co chcesz z czymkolwiek będzie Ci wygodnie"

(Pezet - Źrenice)



"Minęły dni, minęło sporo. Moje życie moje wybory
tak bardzo chciałem być z Tobą i zawsze być już czuły i dobry
to takie złe gdzie ide i po co. To jaki jestem jest takie niemądre
i czuje się kurwa całkiem żałosny gdy myśle o Tobie nocą i błądze
i chyba myślałem, że znasz mnie i chyba wierzyłem głęboko
ale jestem przecież tak niedorosły i zbyt niedojrzały żeby być z Tobą
zbyt prosty byś mogła być ze mną, nic nie wiem, niczego nie znam..
myślałem, że lubisz moje emocje ale teraz wiem że nie wiesz nic o mnie napewno"

(Pezet - ciemno)



"Czuje to pod skórą, że u Ciebie nie jest spoko
wiem, że musisz iść gdzieś, czegoś dotknąć...
wiem, że kiedy myślisz, że to boli i że tak być nie powinno
i tak musisz to dogonić...
że musimy to przeczekać, musisz sprawdzić coś
może dla mnie i dla Ciebie tam jest ktoś..
może dla mnie i dla Ciebie tam jest lepiej,
lecz nie umiem zrobić nic z tym, że czekam i czekam...
upływa czas, nie wiem kiedy minął dzień
nie wiem kiedy mój papieros zgasł..
nie chce mi się jeść, nie chce mi się wyjść
chociaż powinienem iść do przodu, jakoś żyć

zastanawiam się dlaczego ja i Ty nie daliśmy rady być razem
przecież dziś nie jest lepiej, nie jest dobrze
może trzeba to przeczekać, ale nie wiem już czy to jest mądre

Nie chce mi się już wypełniać czasu
mija dzień, mija noc i światła gasną
nie chce mi się jeść, nie chce mi się wyjść
mój czas jest wolny a Ciebie nie ma w nim

myśle co moglibyśmy przez ten czas zrobić
jest tyle kin, tyle filmów, tyle miejsc nowych
może moglibyśmy tam pobyć...
albo zostać tu i poleżeć na podłodze
może moglibyśmy pić razem kawę
gdzieś wyjść razem, lub nie robić nic razem
może mogłoby być trochę inaczej...
może mogłoby być trochę jak dawniej...
może moglibyśmy być dla siebie wsparciem
i mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie
ale znów jesteśmy gdzieś indziej na starcie
i chyba znów przez to rozmijamy się całkiem..."

(Pezet - Światła zgasły)



Nie jesteś z tych co lecą na byle jaki podryw
tych typków modnych, nagich tyłków głodnych
dla nich miłość to sex w klubie na stole
czy w klopie w szkole, ja to pierdole..
nie szukałem nigdy takich dup na jedną noc
wierzyłem wtedy w bratnich dusz wielką moc
dlatego wiem, że nie tylko nasze pierwsze spotkanie
trwałym wspomnieniem na zawsze w pamięci zostanie
bo z wakacyjnej miłości, której nikt nie dawał cienia szans
w niedalekiej przyszłości nie miał dla nas znaczenia czas
i jeśli miłość prawdziwa się zdarza tylko raz w życiu
to uciekłem chyba z przed ołtarza, wierz mi Kiciu
drugiej takiej już nie znajdę bo byłaś jak szóstka w totka
zamieniająca życie w frajdę, dla mnie zwykłego podrostka
teraz jestem innym człowiekiem wartym swego imienia (i choć)
pogodziłem się z wydarzeń biegiem nie jesteś dla mnie bez znaczenia


Zagłosuj na ten fotolog! blogi

Załóż swój blog


>> ARCHIWUM <<

2010
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik

>> LINKI <<

11 września 2001: Niewygodne fakty

End Game - plany utworzeniu rządu światowego

Zeitgeist Addendum

Aspartam - Ukryta trucizna

BEZ CENZURY - niezależna gazeta internetowa

Księga gości

Wyślij wiadomość

<<<Poprzednie wpisy >>>

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl